13.12.17 - Wystawa fotografii upamiętniająca wydarzenia grudnia 1970 roku

 

Zaczęło się od decyzji o podwyżce cen podstawowych artykułów spożywczych, która wzbudziła wielkie niezadowolenie. Uzewnętrzniło się ono w miastach na Pomorzu. Zaczęło się od wieców, na których żądano cofnięcia podwyżki, a także kilku innych rzeczy. W poniedziałek 14 XII 1970 doszło do wiecu pod Komitetem Wojewódzkim PZPR w Gdańsku, podczas którego doszło do pierwszych starć z milicją. Ponowny wiec następnego dnia zamienił się w szturm na budynek zakończony jego spaleniem. W wielu gdańskich zakładach przemysłowych doszło do strajków. Strajki rozszerzyły się na inne miasta na Wybrzeżu. W Gdyni w przedsiębiorstwie „Dalmor” uformował się komitet strajkowy, którego członkowie zostali aresztowani i brutalnie pobici przez milicję.

Rankiem 17 XII 1970 tysiące ludzi w Gdyni normalnie szło do pracy, w tym także do tamtejszej stoczni, zgodnie zresztą z wygłoszonym dzień wcześniej w telewizji apelem wicepremiera Stanisława Kociołka. Wielu z nich dojeżdżało do pracy pociągiem. Gdy tego dnia przyjechali na stację Gdynia-Stocznia, zastali wiadukt przy stacji obstawiony milicją i wojskiem, które wezwały do rozejścia się, po czym, nie czekając na wypełnienie tego polecenia, nieoczekiwanie otworzyły ogień. Robotnicy, którzy przyjechali następnymi pociągami, zobaczywszy masakrę, zaatakowali napastników. Wykorzystano ropę z lokomotyw do atakowania wozów bojowych. Walki trwały dwie godziny. Wojsko i milicja strzelały do ludzi na peronie, patrole milicyjne wyciągały pojedyncze osoby i biły do nieprzytomności.

Jedna z grup robotników przedarła się do centrum Gdyni niosąc na drzwiach ciało jednej z ofiar – Zbigniewa Godlewskiego. Nawiązała do tego słynna „Ballada o Janku Wiśniewskim”. Wokół niej uformował się pochód. Dotarł on do urzędu miejskiego przy ulicy Świętojańskiej, gdzie doszło do kolejnych starć. W tym pochodzie wzięli udział przedstawiciele wszystkich zawodów i grup społecznych.

Do zamieszek i atakowania komitetów partyjnych doszło też w Szczecinie, Słupsku i Elblągu. W następnych dniach doszło też do strajków w niektórych zakładach w innych częściach kraju.

Według oficjalnych danych na całym Pomorzu zginęło 45 osób.

W 2011 na temat wydarzeń w Gdyni powstał film fabularny p. t. „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”.

 

 
X
Password:
Wrong password.