Dzień Zdrowia
25.04.2012

Dzień Zdrowia stał się już w naszym Internacie tradycją. Obchodzimy go corocznie od kilku lat. Oczywiście nie mogło go zabraknąć i w tym roku. Impreza ma na celu promowanie: zdrowego trybu życia, właściwego odżywiania i aktywnego wypoczynku. Każdy mieszkaniec Internatu mógł wziąć udział w profilaktycznych badaniach z zakresu pomiaru masy ciała, wzrostu ciśnienia tętniczego czy glukozy we krwi. W badaniach udział wzięło 50 wychowanków internatu. W trakcie spotkania prowadzone były także indywidualne pogadanki na temat szeroko pojętych aspektów zdrowia.
Dzień Zdrowia stał się już w naszym Internacie tradycją. Obchodzimy go corocznie od kilku lat. Oczywiście nie mogło go zabraknąć i w tym roku. Impreza ma na celu promowanie: zdrowego trybu życia, właściwego odżywiania i aktywnego wypoczynku. Każdy mieszkaniec Internatu mógł wziąć udział w profilaktycznych badaniach z zakresu pomiaru masy ciała, wzrostu ciśnienia tętniczego czy glukozy we krwi. W badaniach udział wzięło 50 wychowanków internatu. W trakcie spotkania prowadzone były także indywidualne pogadanki na temat szeroko pojętych aspektów zdrowia.
Zdjęcia z Dnia Zdrowia
8 Wspaniałych
25.04.2012

Kamila Labak, laureatka konkursu 8 Wspaniałych mieszka w naszym internacie. Konkurs jest skierowany do młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej. Jego celem jest promowanie pozytywnych zachowań, działań i postaw młodzieży oraz upowszechnianie młodzieżowego wolontariatu. Praca w wolontariacie to zadanie niezwykle trudne do zmierzenia, gdyż nie sprawdzi tego żaden egzamin. Działalność charytatywna wśród młodzieży w znaczący sposób kształtuje charaktery i niesie nadzieję tworzenia lepszego świata pełnego akceptacji i wzajemnego szacunku. Osiągnięcia Kamili są wybitne. Na stronie Urzędu Miasta w Gdyni czytamy: W Rodzinnym Domu Dziecka pomaga dzieciom w nauce oraz spędza z nimi swój wolny czas, organizując im zabawy. Regularnie wspiera liczne zbiórki o charakterze lokalnym (jak np. zbiórkę żywności) czy ogólnopolskim (Wielka Orkiestra wiątecznej Pomocy). Uczestniczyła w konferencji zorganizowanej przez Rzecznika Praw Dziecka oraz brała udział w Forum Młodych 2011 "Wolontariat - lubię to" , aktywnie biorąc udział w dyskusjach, dzieliła się z innymi swoimi doświadczeniami. Kamili gratulujemy zdobycia tytułu laureata i życzymy wielu sukcesów w pracy wolontariusza.
Kamila Labak, laureatka konkursu 8 Wspaniałych mieszka w naszym internacie. Konkurs jest skierowany do młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej. Jego celem jest promowanie pozytywnych zachowań, działań i postaw młodzieży oraz upowszechnianie młodzieżowego wolontariatu. Praca w wolontariacie to zadanie niezwykle trudne do zmierzenia, gdyż nie sprawdzi tego żaden egzamin. Działalność charytatywna wśród młodzieży w znaczący sposób kształtuje charaktery i niesie nadzieję tworzenia lepszego świata pełnego akceptacji i wzajemnego szacunku. Osiągnięcia Kamili są wybitne. Na stronie Urzędu Miasta w Gdyni czytamy: W Rodzinnym Domu Dziecka pomaga dzieciom w nauce oraz spędza z nimi swój wolny czas, organizując im zabawy. Regularnie wspiera liczne zbiórki o charakterze lokalnym (jak np. zbiórkę żywności) czy ogólnopolskim (Wielka Orkiestra wiątecznej Pomocy). Uczestniczyła w konferencji zorganizowanej przez Rzecznika Praw Dziecka oraz brała udział w Forum Młodych 2011 "Wolontariat - lubię to" , aktywnie biorąc udział w dyskusjach, dzieliła się z innymi swoimi doświadczeniami. Kamili gratulujemy zdobycia tytułu laureata i życzymy wielu sukcesów w pracy wolontariusza.
Zdjęcia z wręczenia nagród
Mecz
18.04.2012

Dnia 12 kwietnia 2012 roku odbył się zaciekły mecz w siatkówkę pomiędzy piętrami. O wypchaną po brzegi torbę łakoci walczyły piętro 400 i 500. Na zwycięzców czekała także sława, wielka kariera i zaszczyt posprzątania po meczu. 400, w składzie: Tomasz Nazarewicz, Hubert Wichrowski (kapitan), Michał Czapiewski, Dawid Lajonel Dybowski, Piotr Wyszomirski ( Nieustraszony Tompa), Patryk Gajdulewicz, walczyło dzielnie, aczkolwiek nie udało im się pokonać mistrzów z 500, którymi są: Marcin Prezes Krutczenko (kapitan), Adam ciacho Hermanowski, Mateusz Cichy Cichocki, Adam Zorena, Karol Młody Szostek, Adam Szefer i Ania Wołyniec (najbardziej męska część zespołu ;-)). Sędziowała Pani Renata Styrna i jej uroczy, przystojny syn. Mecz przebiegał bardzo dynamicznie, pot lał się strumieniami, a na dodatek zawodnicy tryskali energią. Pierwsze dwa sety zakończyły się pomyślnie dla Tygrysów z 500 ( 1 set - 25:21, 2 set - 25:11 ). Ku zdziwieniu ogromnej publiczności trzeci set wygrało 400 ( 25:22 ). Zaczęła się walka na śmierć i życie. Publika szalała. Głównie słychać było Alicję Talko i Aleksandrę Koman ( de facto były one jedynymi kibicami na sali, ale jakże dzielnie dopingującymi swoich kochanych chłopaków z 500 ). W dużej mierze to właśnie dzięki kibicom młodsi chłopcy wygrali kolejnego seta ( 25:21 ), kończąc cały mecz. To było naprawdę wspaniałe widowisko. Alicja & Aleksandra
Dnia 12 kwietnia 2012 roku odbył się zaciekły mecz w siatkówkę pomiędzy piętrami. O wypchaną po brzegi torbę łakoci walczyły piętro 400 i 500. Na zwycięzców czekała także sława, wielka kariera i zaszczyt posprzątania po meczu. 400, w składzie: Tomasz Nazarewicz, Hubert Wichrowski (kapitan), Michał Czapiewski, Dawid Lajonel Dybowski, Piotr Wyszomirski ( Nieustraszony Tompa), Patryk Gajdulewicz, walczyło dzielnie, aczkolwiek nie udało im się pokonać mistrzów z 500, którymi są: Marcin Prezes Krutczenko (kapitan), Adam ciacho Hermanowski, Mateusz Cichy Cichocki, Adam Zorena, Karol Młody Szostek, Adam Szefer i Ania Wołyniec (najbardziej męska część zespołu ;-)). Sędziowała Pani Renata Styrna i jej uroczy, przystojny syn. Mecz przebiegał bardzo dynamicznie, pot lał się strumieniami, a na dodatek zawodnicy tryskali energią. Pierwsze dwa sety zakończyły się pomyślnie dla Tygrysów z 500 ( 1 set - 25:21, 2 set - 25:11 ). Ku zdziwieniu ogromnej publiczności trzeci set wygrało 400 ( 25:22 ). Zaczęła się walka na śmierć i życie. Publika szalała. Głównie słychać było Alicję Talko i Aleksandrę Koman ( de facto były one jedynymi kibicami na sali, ale jakże dzielnie dopingującymi swoich kochanych chłopaków z 500 ). W dużej mierze to właśnie dzięki kibicom młodsi chłopcy wygrali kolejnego seta ( 25:21 ), kończąc cały mecz. To było naprawdę wspaniałe widowisko. Alicja & Aleksandra
Zdjęcia z meczu
IX Festiwal Piosenki Wychowanków Burs i Internatów
27.03.2012

Godzina 4 nad ranem. Szybki prysznic. Wybór garderoby. Ostatnie spojrzenie po pokoju - czy oby wszystko zabrałem?... Szybki marsz na SKM, a potem 30 min czekania na autobus Tak dzień zaczęli artyści z naszego internatu, którzy brali udział w IX Festiwalu Piosenki Wychowanków Burs i Internatów w Chojnicach, który odbył się w Miejskim Domu Kultury. Nasza placówkę reprezentowała Magdalena Piątkowska z kl. III A. Było i zabawnie i refleksyjnie. Pierwszą piosenką jaką zaprezentowała była "Someone Like You". Poruszający i sentymentalny klimat w jaki wprowadziła publiczność repertuarem Adele, zastąpiła w drugim wykonaniu zastrzykiem energii śpiewając cover najpopularniejszych imprezowych hitów. Szybka zmiana stroju i "Dj Got us fall In love", "Crazy In Love", "I love Rock'n'roll", "Moves like Jagger". Drugim naszym reprezentantem był zespół The Biol-Chem w składzie: Lidia Walkusz (wokal i fortepian), Marta Bil (wokal) i Piotr Jędrzejczak (gitara). Poruszyli wszystkich wykonaniem ponadczasowego utworu Stana Borysa "Jaskółka uwięziona". Drugi utwór również zapadł w ucho jurorom - "Hey Nah Neh Nah" i dzięki temu zapewnili sobie 3. miejsce wśród wszystkich występujących zespołów. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
Godzina 4 nad ranem. Szybki prysznic. Wybór garderoby. Ostatnie spojrzenie po pokoju - czy oby wszystko zabrałem?... Szybki marsz na SKM, a potem 30 min czekania na autobus Tak dzień zaczęli artyści z naszego internatu, którzy brali udział w IX Festiwalu Piosenki Wychowanków Burs i Internatów w Chojnicach, który odbył się w Miejskim Domu Kultury. Nasza placówkę reprezentowała Magdalena Piątkowska z kl. III A. Było i zabawnie i refleksyjnie. Pierwszą piosenką jaką zaprezentowała była "Someone Like You". Poruszający i sentymentalny klimat w jaki wprowadziła publiczność repertuarem Adele, zastąpiła w drugim wykonaniu zastrzykiem energii śpiewając cover najpopularniejszych imprezowych hitów. Szybka zmiana stroju i "Dj Got us fall In love", "Crazy In Love", "I love Rock'n'roll", "Moves like Jagger". Drugim naszym reprezentantem był zespół The Biol-Chem w składzie: Lidia Walkusz (wokal i fortepian), Marta Bil (wokal) i Piotr Jędrzejczak (gitara). Poruszyli wszystkich wykonaniem ponadczasowego utworu Stana Borysa "Jaskółka uwięziona". Drugi utwór również zapadł w ucho jurorom - "Hey Nah Neh Nah" i dzięki temu zapewnili sobie 3. miejsce wśród wszystkich występujących zespołów. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
Zdjęcia z Festiwalu
Nasz Sukces
12.03.2012
Informujemy, że nasza placówka - Internat ZSO nr 1 w Gdyni uzyskała tytuł "Miejsce Odkrywania Talentów" przyznawany przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. Tytuł jest wyróżnieniem dla placówek, które w istotny sposób przyczyniają się do odkrywania, wspierania zainteresowań oraz uzdolnień dzieci i młodzieży. Bardzo się cieszymy.

Informujemy, że nasza placówka - Internat ZSO nr 1 w Gdyni uzyskała tytuł "Miejsce Odkrywania Talentów" przyznawany przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. Tytuł jest wyróżnieniem dla placówek, które w istotny sposób przyczyniają się do odkrywania, wspierania zainteresowań oraz uzdolnień dzieci i młodzieży. Bardzo się cieszymy.
Urodziny w Internacie
8.02.2012

Obchodzenie urodzin wychowanków naszego Internatu na przestrzeni lat stało się prawdziwym zwyczajem. Niezaprzeczalnie należą one do chwil wypełniających trudności życia codziennego i są dla nas źródłem radości. Przyznać należy również, że u nas uroczystość obchodzenia urodzin ma wyjątkowy charakter. Nierzadko zdarza się, że w święcie któregoś z nas partycypuje aż kilkadziesiąt osób. Jednakże, impreza urodzinowa zwykle poprzedzona jest żmudnymi przygotowaniami. Zbieranie funduszy na prezent dla jubilata czy zorganizowanie fety w formie niespodzianki to tylko niektóre z elementów. Wywołanie efektu zaskoczenia wcale nie jest zadaniem łatwym, jednak pomysłowość, której mieszkańcom placówki nie brakuje, zawsze umożliwia zorganizowanie naprawdę przyjemnego mini-przyjęcia na cześć jednego z naszych kolegów. Internacka impreza urodzinowa daje nam wszystkim chwilę odetchnienia od spraw codziennych oraz stanowi doskonałą przerwę w nauce połączoną z okazją spędzenia kilku chwil w gronie bliskich osób. Przede wszystkim jednak umożliwia zacieśnianie więzi międzyludzkich i to niekoniecznie ze względu na wypełniony ludźmi pokój w czasie imprezy.
Obchodzenie urodzin wychowanków naszego Internatu na przestrzeni lat stało się prawdziwym zwyczajem. Niezaprzeczalnie należą one do chwil wypełniających trudności życia codziennego i są dla nas źródłem radości. Przyznać należy również, że u nas uroczystość obchodzenia urodzin ma wyjątkowy charakter. Nierzadko zdarza się, że w święcie któregoś z nas partycypuje aż kilkadziesiąt osób. Jednakże, impreza urodzinowa zwykle poprzedzona jest żmudnymi przygotowaniami. Zbieranie funduszy na prezent dla jubilata czy zorganizowanie fety w formie niespodzianki to tylko niektóre z elementów. Wywołanie efektu zaskoczenia wcale nie jest zadaniem łatwym, jednak pomysłowość, której mieszkańcom placówki nie brakuje, zawsze umożliwia zorganizowanie naprawdę przyjemnego mini-przyjęcia na cześć jednego z naszych kolegów. Internacka impreza urodzinowa daje nam wszystkim chwilę odetchnienia od spraw codziennych oraz stanowi doskonałą przerwę w nauce połączoną z okazją spędzenia kilku chwil w gronie bliskich osób. Przede wszystkim jednak umożliwia zacieśnianie więzi międzyludzkich i to niekoniecznie ze względu na wypełniony ludźmi pokój w czasie imprezy.
Zdjęcia z wczorajszych urodzin Marty Bil {Wszystkiego Najlepszego !}
Obóz Murzasichle
23.02.2012

W dniach 28.01 - 04.02 2012 roku grupa stypendystów EFC uczestniczyła w obozie w Murzasichlu koło Zakopanego. Nie zabrakło atrakcji. Uczyliśmy się jeździć na nartach lub snowboardzie (do wyboru), a na odkrytym lodowisku koło stoku ćwiczyliśmy jazdę na łyżwach. W Teatrze Witkacego w Zakopanem obejrzeliśmy sztukę "Lalki 2" (reżyser: Szymon Budzyk), mieliśmy także okazję porozmawiać z twórcami spektaklu. Natomiast w Kinie Giewont zobaczyliśmy film Agnieszki Holland "W ciemności" o Polaku z Lwowa, który w kanałach ukrywał grupę uciekinierów z getta. Do tego jeszcze wizyta w termach i kulig przy temperaturze ok. - 27 stopni Celsjusza. Jednym z głównych założeń obozu było poznanie innych stypendystów. Nam udało się poznać stypendystów z Lublina i Rzeszowa, z którym zdążyliśmy się zżyć. Jednak wszystko, co dobre szybko się kończy. Tak też było z naszym obozem. Jednak już w wakacje czeka nas kolejny, więc jest na co czekać
W dniach 28.01 - 04.02 2012 roku grupa stypendystów EFC uczestniczyła w obozie w Murzasichlu koło Zakopanego. Nie zabrakło atrakcji. Uczyliśmy się jeździć na nartach lub snowboardzie (do wyboru), a na odkrytym lodowisku koło stoku ćwiczyliśmy jazdę na łyżwach. W Teatrze Witkacego w Zakopanem obejrzeliśmy sztukę "Lalki 2" (reżyser: Szymon Budzyk), mieliśmy także okazję porozmawiać z twórcami spektaklu. Natomiast w Kinie Giewont zobaczyliśmy film Agnieszki Holland "W ciemności" o Polaku z Lwowa, który w kanałach ukrywał grupę uciekinierów z getta. Do tego jeszcze wizyta w termach i kulig przy temperaturze ok. - 27 stopni Celsjusza. Jednym z głównych założeń obozu było poznanie innych stypendystów. Nam udało się poznać stypendystów z Lublina i Rzeszowa, z którym zdążyliśmy się zżyć. Jednak wszystko, co dobre szybko się kończy. Tak też było z naszym obozem. Jednak już w wakacje czeka nas kolejny, więc jest na co czekać
Zdjęcia z obozu
UWAGA!
14.02.2012
Od dnia 1.01.2012r. obowiązuje zmieniona opłata za internat. Wynosi ona 135zł za miesiąc.
STUDNIÓWKA
19.01.2012

Sobota, 14 stycznia 2012, krótko przed godziną 19. Internacki hol zmienia się w istną rewię mody. Sukienki i suknie we wszystkich kolorach tęczy oraz piękne garnitury. Tak właśnie wyglądali maturzyści z naszego internatu, którzy wybierali się na szkolną studniówkę. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcia (można je zobaczyć w galerii, do której prowadzi link poniżej), przypomnienie o zakazie spożywania trunków wysokoprocentowych i czas udać się na wielki bal! Wszyscy bardzo dobrze się bawili i powrócili do internatu w niedzielę po godzinie 4.Dominik Makurat
Sobota, 14 stycznia 2012, krótko przed godziną 19. Internacki hol zmienia się w istną rewię mody. Sukienki i suknie we wszystkich kolorach tęczy oraz piękne garnitury. Tak właśnie wyglądali maturzyści z naszego internatu, którzy wybierali się na szkolną studniówkę. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcia (można je zobaczyć w galerii, do której prowadzi link poniżej), przypomnienie o zakazie spożywania trunków wysokoprocentowych i czas udać się na wielki bal! Wszyscy bardzo dobrze się bawili i powrócili do internatu w niedzielę po godzinie 4.Dominik Makurat
Zdjęcia ze Studniówki
WIGILIA
21.12.2011

Jak co roku, wychowankowie internatu mogli poczuć świąteczny klimat. Niemalże 100 osób zebrało się, aby kontynuować tę piękną tradycję i podzielić się opłatkiem. Spotkanie, które odbyło się 20.12.2011 roku, o godzinie 19:00, rozpoczęły życzenia Pani Kierownik. Swoją obecnością zaszczycili nas również Pan Dyrektor III LO, Ojciec Jacek Błaszczyk oraz przedstawiciele Rady Rodziców, która to ufundowała społeczności internackiej niesamowity prezent w postaci zastawy stołowej. Po wystąpieniach wcześniej wymienionych osób, nasze wspaniałe dziewczyny: Lidia Walkusz, Ewa Grzybek, Kamila Labak oraz Marta Bil, zaprezentowały swoje zdolności wokalne. Miło było słuchać klasyków w ich wykonaniu ("Jest taki dzień", "Coraz bliżej święta"). Po zakończeniu części artystycznej, wszyscy podzielili się opłatkiem, po czym udali się na pyszny poczęstunek. Wigilia dobiegła końca o godzinie 21:30. Wielkie podziękowania, dla wszystkich zaangażowanych w przygotowanie kolacji wigilijnej. Wspaniale została utworzona bożonarodzeniowa atmosfera. Dziękujemy!
Jak co roku, wychowankowie internatu mogli poczuć świąteczny klimat. Niemalże 100 osób zebrało się, aby kontynuować tę piękną tradycję i podzielić się opłatkiem. Spotkanie, które odbyło się 20.12.2011 roku, o godzinie 19:00, rozpoczęły życzenia Pani Kierownik. Swoją obecnością zaszczycili nas również Pan Dyrektor III LO, Ojciec Jacek Błaszczyk oraz przedstawiciele Rady Rodziców, która to ufundowała społeczności internackiej niesamowity prezent w postaci zastawy stołowej. Po wystąpieniach wcześniej wymienionych osób, nasze wspaniałe dziewczyny: Lidia Walkusz, Ewa Grzybek, Kamila Labak oraz Marta Bil, zaprezentowały swoje zdolności wokalne. Miło było słuchać klasyków w ich wykonaniu ("Jest taki dzień", "Coraz bliżej święta"). Po zakończeniu części artystycznej, wszyscy podzielili się opłatkiem, po czym udali się na pyszny poczęstunek. Wigilia dobiegła końca o godzinie 21:30. Wielkie podziękowania, dla wszystkich zaangażowanych w przygotowanie kolacji wigilijnej. Wspaniale została utworzona bożonarodzeniowa atmosfera. Dziękujemy!
Zdjęcia z Wigilii
TURNIEJ GRUP
21.12.2011

300, 400, 500, a może 600? Kto w tym roku okazał się najlepszy? Oto krótkie streszczenie tegorocznych rozgrywek. Od kilku tygodni trwały przygotowania do turnieju grup. Każde piętro 2 razy w tygodniu otrzymywało zagadkę. Po prawidłowym jej rozwiązaniu, trafiano na zaszyfrowane miejsce położenia koperty. Wychowankowie musieli nieźle główkować, aby zdobyć kolejne wskazówki. Część samorządu internackiego bacznie obserwowała zmagania grup. Finał odbył się 10.12.2011 r., o godzinie 19:00 w auli szkoły. Choć obecność nie była obowiązkowa, frekwencja była wysoka. Na początku, wszyscy biorący udział w zabawie, zostali powitani przez prowadzącego- Adama Blumensztajna. Następnie zostały omówione zasady uczestnictwa w turnieju i rozstrzygnięto konkurencję z kopertami. Później jury, w składzie: Marta Ulanowska, Paweł Siebieszuk i Jakub Ranisz, zostało poczęstowane ciasteczkami, przygotowanymi przez 5 osób z każdej grupy. Podczas konsumowania słodkości, były wyświetlane zdjęcia dokumentujące pracę. Najwięcej punktów za tą konkurencję uzyskały dziewczyny z piętra 600, które upiekły pyszne, bardzo świąteczne ciasteczka, w kształcie reniferów. Kolejnym zadaniem, jakie stanęło przed uczestnikami, było prezentowanie piosenek i układów choreograficznych. Wszyscy spisali się dobrze, ale największe uznanie budziło wystąpienie Filipa Stefanowicza oraz Piotra Wyszomirskego. Mimo tego, że wylosowali najtrudniejszy gatunek (poezję śpiewaną), to wyszło im znakomicie! Spośród kolejnych konkurencji, najwięcej kontrowersji wzbudziło "sprzątanie pokoju" . Ostatecznie rozstrzygnęło się wygraną piętra 500. Wygrana w postaci tortu trafiła w ręce chłopców z piętra 500. Na zakończenie głos został przekazany pani kierownik, która podziękowała za przybycie i pożegnała uczestników. Turniej grup był niesamowitą okazją do bliższego poznania się i zaciśnięcia więzi między społecznością internacką. Oby więcej takich przedsięwzięć!
300, 400, 500, a może 600? Kto w tym roku okazał się najlepszy? Oto krótkie streszczenie tegorocznych rozgrywek. Od kilku tygodni trwały przygotowania do turnieju grup. Każde piętro 2 razy w tygodniu otrzymywało zagadkę. Po prawidłowym jej rozwiązaniu, trafiano na zaszyfrowane miejsce położenia koperty. Wychowankowie musieli nieźle główkować, aby zdobyć kolejne wskazówki. Część samorządu internackiego bacznie obserwowała zmagania grup. Finał odbył się 10.12.2011 r., o godzinie 19:00 w auli szkoły. Choć obecność nie była obowiązkowa, frekwencja była wysoka. Na początku, wszyscy biorący udział w zabawie, zostali powitani przez prowadzącego- Adama Blumensztajna. Następnie zostały omówione zasady uczestnictwa w turnieju i rozstrzygnięto konkurencję z kopertami. Później jury, w składzie: Marta Ulanowska, Paweł Siebieszuk i Jakub Ranisz, zostało poczęstowane ciasteczkami, przygotowanymi przez 5 osób z każdej grupy. Podczas konsumowania słodkości, były wyświetlane zdjęcia dokumentujące pracę. Najwięcej punktów za tą konkurencję uzyskały dziewczyny z piętra 600, które upiekły pyszne, bardzo świąteczne ciasteczka, w kształcie reniferów. Kolejnym zadaniem, jakie stanęło przed uczestnikami, było prezentowanie piosenek i układów choreograficznych. Wszyscy spisali się dobrze, ale największe uznanie budziło wystąpienie Filipa Stefanowicza oraz Piotra Wyszomirskego. Mimo tego, że wylosowali najtrudniejszy gatunek (poezję śpiewaną), to wyszło im znakomicie! Spośród kolejnych konkurencji, najwięcej kontrowersji wzbudziło "sprzątanie pokoju" . Ostatecznie rozstrzygnęło się wygraną piętra 500. Wygrana w postaci tortu trafiła w ręce chłopców z piętra 500. Na zakończenie głos został przekazany pani kierownik, która podziękowała za przybycie i pożegnała uczestników. Turniej grup był niesamowitą okazją do bliższego poznania się i zaciśnięcia więzi między społecznością internacką. Oby więcej takich przedsięwzięć!
Zdjęcia z turnieju
MIKOŁAJKI
16.12.2011

Dzień 6 grudnia, Dzień Świętego Mikołaja, powszechnie znany jako Mikołajki, obchodzony jest na świecie w atmosferze radości, pokoju i szczęścia. Dzień ten jest także doskonałą okazją do obdarowywania uśmiechem. Mikołajki nie ominęły także Internatu przy III LO w Gdyni. W godzinach wieczornych po piętrach przeszedł się tajemniczy, czerwony, białobrody i opasły Mikołaj. Towarzyszyły mu, jakże urocze, pomocnice w osobach Kasi Warskiej i Klaudii Rusznicy. Rola Mikołaja przypadła Adamowi Blumensztajnowi. Chodząc po piętrach zlecał ich mieszkańcom zadania, za wykonanie których otrzymywali oni słodkie upominki. I tak piętra 500 i 400 musiały zatańczyć, a 600 i 300 zaśpiewać. Wszystkim piętrom udało się, na szczęście, pomyślnie ukończyć zadania. Zostały im rozdane cukierki, które skrzętnie pozbierano.
Dzień 6 grudnia, Dzień Świętego Mikołaja, powszechnie znany jako Mikołajki, obchodzony jest na świecie w atmosferze radości, pokoju i szczęścia. Dzień ten jest także doskonałą okazją do obdarowywania uśmiechem. Mikołajki nie ominęły także Internatu przy III LO w Gdyni. W godzinach wieczornych po piętrach przeszedł się tajemniczy, czerwony, białobrody i opasły Mikołaj. Towarzyszyły mu, jakże urocze, pomocnice w osobach Kasi Warskiej i Klaudii Rusznicy. Rola Mikołaja przypadła Adamowi Blumensztajnowi. Chodząc po piętrach zlecał ich mieszkańcom zadania, za wykonanie których otrzymywali oni słodkie upominki. I tak piętra 500 i 400 musiały zatańczyć, a 600 i 300 zaśpiewać. Wszystkim piętrom udało się, na szczęście, pomyślnie ukończyć zadania. Zostały im rozdane cukierki, które skrzętnie pozbierano.
Zdjęcia z obchodów
MAM TALENT
13.12.2011

Dnia 29. listopada w naszej szkole odbyła się II edycja konkursu Mam Talent dla Burs i Internatów z terenu województwa pomorskiego. W tym roku do konkursu zgłosiło się aż 11 placówek z całego województwa. Dla porównania w zeszłym roku udział brały tylko trzy. Na scenie mogliśmy zobaczyć przede wszystkim występy wokalne i taneczne. Hitem były występy kabaretów, które rozbawiały publiczność do łez. Zaskoczeniem był także występ jednej z wychowawczyń. Pani Magdalena Fortunka, wychowawczyni z internatu ZSZ nr 9 w Gdańsku pokazała swój talent wokalny za co została nagrodzona Specjalną Nagrodą Kierownika Internatu "Trójki". Po długich obradach jury w składzie: Pani Ewa Niwińska - Lipińska, Pani Monika Jaskórzyńska i Pan Leszek Buczyński ogłosiło wyniki. Pierwsze miejsce zajęła Angelika Kozłowska z ZSZ nr 9 Gdańsk, która była jest również zwyciężczynią ubiegłorocznej, I edycji konkursu. Druga lokata przypadła Tomaszowi Kurędzie z Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie. Na trzecim miejscu uplasowały się ex- aequo: Aleksandra Jankowska z Internatu Zespołu Szkół Budowlanych w Gdyni oraz Alicja Depka i Natalia Prondzynskaz Bursy w Chojnicach. Wyróżnienia przypadły Agnieszce Jeśmiontowicz z Bursy Gdańskiej; Grupie Tanecznej z III LO w składzie Alicja Kuźniewska, Agata Kobylińska, Kornelia Kuczyńska; Ewelinie Martin z Powiatowej Bursy w Chojnicach oraz Patrycji Kotlenga - kabaret z Malborka. Nagrodę publiczności otrzymała Grupa Taneczna z Internatu III LO.
Dnia 29. listopada w naszej szkole odbyła się II edycja konkursu Mam Talent dla Burs i Internatów z terenu województwa pomorskiego. W tym roku do konkursu zgłosiło się aż 11 placówek z całego województwa. Dla porównania w zeszłym roku udział brały tylko trzy. Na scenie mogliśmy zobaczyć przede wszystkim występy wokalne i taneczne. Hitem były występy kabaretów, które rozbawiały publiczność do łez. Zaskoczeniem był także występ jednej z wychowawczyń. Pani Magdalena Fortunka, wychowawczyni z internatu ZSZ nr 9 w Gdańsku pokazała swój talent wokalny za co została nagrodzona Specjalną Nagrodą Kierownika Internatu "Trójki". Po długich obradach jury w składzie: Pani Ewa Niwińska - Lipińska, Pani Monika Jaskórzyńska i Pan Leszek Buczyński ogłosiło wyniki. Pierwsze miejsce zajęła Angelika Kozłowska z ZSZ nr 9 Gdańsk, która była jest również zwyciężczynią ubiegłorocznej, I edycji konkursu. Druga lokata przypadła Tomaszowi Kurędzie z Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie. Na trzecim miejscu uplasowały się ex- aequo: Aleksandra Jankowska z Internatu Zespołu Szkół Budowlanych w Gdyni oraz Alicja Depka i Natalia Prondzynskaz Bursy w Chojnicach. Wyróżnienia przypadły Agnieszce Jeśmiontowicz z Bursy Gdańskiej; Grupie Tanecznej z III LO w składzie Alicja Kuźniewska, Agata Kobylińska, Kornelia Kuczyńska; Ewelinie Martin z Powiatowej Bursy w Chojnicach oraz Patrycji Kotlenga - kabaret z Malborka. Nagrodę publiczności otrzymała Grupa Taneczna z Internatu III LO.
Zdjęcia z imprezy
OTRZĘSINY INTERNACKIE
2.11.2011

Dnia 18 października o godzinie 19, w auli szkoły odbyły się otrzęsiny klas pierwszych. Starsi koledzy "przenieśli" pierwszaków w głąb Afryki. Wyszło im to znakomicie, czego dowodem był uśmiech nie znikający z twarzy uczestników. Zadbali o ciekawy wystrój i piękne stroje. Grali nawet na bębnach! Wszyscy biorący udział w zabawie zostali podzieleni na cztery plemiona, przed którymi stało pięć zadań. Pierwszym z nich było uzbieranie jak największej ilości bawełny, którą następnie dwie dziewczyny z każdej grupy musiały przetransportować do magazynów używając do tego koszulek swoich kolegów. Kolejnym zadaniem było picie mleka. Następnie plemiona musiały zdobyć dla siebie pożywienie w postaci bananów zawieszonych wysoko na suficie, ale bez używania rąk! To było prawdziwe wyzwanie. Kiedy już zaspokojono głód, pierwszaki musiały zbudować sobie lepianki z kartonów. Warunek był taki, że każdy z domków musiał pomieścić dwie osoby w pozycji leżącej. Na koniec plemiona zaprezentowały tańce wokół swoich siedlisk. Po wręczeniu aktów nadania wolności, przez Panią Kierownik, wszyscy opuścili aulę w znakomitych humorach. Brawa dla starszych kolegów i koleżanek za oryginalny pomysł otrzęsin.M. Konieczko
Dnia 18 października o godzinie 19, w auli szkoły odbyły się otrzęsiny klas pierwszych. Starsi koledzy "przenieśli" pierwszaków w głąb Afryki. Wyszło im to znakomicie, czego dowodem był uśmiech nie znikający z twarzy uczestników. Zadbali o ciekawy wystrój i piękne stroje. Grali nawet na bębnach! Wszyscy biorący udział w zabawie zostali podzieleni na cztery plemiona, przed którymi stało pięć zadań. Pierwszym z nich było uzbieranie jak największej ilości bawełny, którą następnie dwie dziewczyny z każdej grupy musiały przetransportować do magazynów używając do tego koszulek swoich kolegów. Kolejnym zadaniem było picie mleka. Następnie plemiona musiały zdobyć dla siebie pożywienie w postaci bananów zawieszonych wysoko na suficie, ale bez używania rąk! To było prawdziwe wyzwanie. Kiedy już zaspokojono głód, pierwszaki musiały zbudować sobie lepianki z kartonów. Warunek był taki, że każdy z domków musiał pomieścić dwie osoby w pozycji leżącej. Na koniec plemiona zaprezentowały tańce wokół swoich siedlisk. Po wręczeniu aktów nadania wolności, przez Panią Kierownik, wszyscy opuścili aulę w znakomitych humorach. Brawa dla starszych kolegów i koleżanek za oryginalny pomysł otrzęsin.M. Konieczko
Zdjęcia z otrzęsin
AWARIA PRĄDU
18.10.2011
"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie Co to będzie, co to będzie" - pisał nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz. W czwartkowy wieczór, 6 października ciemno zrobiło się w naszym internacie. Z niewiadomych przyczyn... nagle zabrakło prądu. Był niezbyt piękny wieczór. Pogoda za oknem bardziej przypominała Anglię niż Gdynię. Deszcz padał, mewy latały, mieszkańcy internatu sprawdzali fejsbukowe wieści czy oglądali nowy odcinek swojej ulubionej telenoweli. Pani Renatka prowadziła na sali zajęcia siatkówki. Nagle światło zgasło. Mecz siatkówki został drastycznie przerwany. - Nie było nic widać - opowiadali rozgoryczeni fani siatkówki. - Na sali były tak wielkie emocje, wszystkich rozpierała siła. Kiedy zgasło światło serce mnie zabolało - relacjonuje inny zawodnik. W samym internacie również zrobiło się gwarno. - Nie działał nawet Internet. To straszne, nie mogłam sprawdzić czy dostałam kolejne 100% ze sprawdzianu z angielskiego - opowiada Magdalena, mieszkanka piętra 600. Spore zamieszanie wywołały okrzyki nieznanego dotąd mieszkańca, mówiące o alarmie i ewakuacji. Nie udało się ustalić jednak jego personaliów mimo tego, że na korytarzu są kamery. Po co są więc one potrzebne? Kiedy wydawało się już, że prąd powrócił do gniazdek i będzie można kontynuować naukę na piątkowe kartkówki i sprawdziany, panowie z elektrowni zrobili nam żarcik. Po raz kolejny wyłączyli nam prąd. Przez pewien czas myśleliśmy, że Pani Kierownik zapomniała zapłacić rachunku za prąd. - Myślałem, że już będzie materiał dla Faktu - mówi Paweł z piętra 500. Po kilku włączeniach i wyłączeniach prąd powrócił, co bardzo nas ucieszyło. W końcu jak na uczniów Trójki przystało trzeba się uczyć, pisać olimpiadki, aby nasza cudowna szkoła nie spadła w rankingu z 2 na trzecie miejsce.
"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie Co to będzie, co to będzie" - pisał nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz. W czwartkowy wieczór, 6 października ciemno zrobiło się w naszym internacie. Z niewiadomych przyczyn... nagle zabrakło prądu. Był niezbyt piękny wieczór. Pogoda za oknem bardziej przypominała Anglię niż Gdynię. Deszcz padał, mewy latały, mieszkańcy internatu sprawdzali fejsbukowe wieści czy oglądali nowy odcinek swojej ulubionej telenoweli. Pani Renatka prowadziła na sali zajęcia siatkówki. Nagle światło zgasło. Mecz siatkówki został drastycznie przerwany. - Nie było nic widać - opowiadali rozgoryczeni fani siatkówki. - Na sali były tak wielkie emocje, wszystkich rozpierała siła. Kiedy zgasło światło serce mnie zabolało - relacjonuje inny zawodnik. W samym internacie również zrobiło się gwarno. - Nie działał nawet Internet. To straszne, nie mogłam sprawdzić czy dostałam kolejne 100% ze sprawdzianu z angielskiego - opowiada Magdalena, mieszkanka piętra 600. Spore zamieszanie wywołały okrzyki nieznanego dotąd mieszkańca, mówiące o alarmie i ewakuacji. Nie udało się ustalić jednak jego personaliów mimo tego, że na korytarzu są kamery. Po co są więc one potrzebne? Kiedy wydawało się już, że prąd powrócił do gniazdek i będzie można kontynuować naukę na piątkowe kartkówki i sprawdziany, panowie z elektrowni zrobili nam żarcik. Po raz kolejny wyłączyli nam prąd. Przez pewien czas myśleliśmy, że Pani Kierownik zapomniała zapłacić rachunku za prąd. - Myślałem, że już będzie materiał dla Faktu - mówi Paweł z piętra 500. Po kilku włączeniach i wyłączeniach prąd powrócił, co bardzo nas ucieszyło. W końcu jak na uczniów Trójki przystało trzeba się uczyć, pisać olimpiadki, aby nasza cudowna szkoła nie spadła w rankingu z 2 na trzecie miejsce.
DZIEŃ CHŁOPAKA
16.10.2011

Zgodnie z internacką tradycją 30 września dziewczęta dwoiły się i troiły, by sprostać wyzwaniu organizacji Dnia Chłopaka. Siły zebrane przez Radę Samorządu i jej Opiekuna przez kilka godzin w wielkiej konspiracji przygotowywały chłopcom niepowtarzalną kolację. Było uroczyste zebranie, moc życzeń od grona Wychowawczyń i Wychowanek, a następnie stosy kanapek, talerze warzyw i litry herbaty na przyozdobionych stołach. Kilkadziesiąt minut chłopcy jedli i rozmawiali w najlepsze. Symbolicznym a docenionym podziękowaniem było sprzątanie stołówki, które niespodziewanie dla organizatorek zainicjowała grupka chłopców z p. Jankiem Bazem.
Zgodnie z internacką tradycją 30 września dziewczęta dwoiły się i troiły, by sprostać wyzwaniu organizacji Dnia Chłopaka. Siły zebrane przez Radę Samorządu i jej Opiekuna przez kilka godzin w wielkiej konspiracji przygotowywały chłopcom niepowtarzalną kolację. Było uroczyste zebranie, moc życzeń od grona Wychowawczyń i Wychowanek, a następnie stosy kanapek, talerze warzyw i litry herbaty na przyozdobionych stołach. Kilkadziesiąt minut chłopcy jedli i rozmawiali w najlepsze. Symbolicznym a docenionym podziękowaniem było sprzątanie stołówki, które niespodziewanie dla organizatorek zainicjowała grupka chłopców z p. Jankiem Bazem.
Zdjęcia z obchodów Dnia Chłopaka
Ognisko Internackie
11.10.2011

Dnia 12.09.2011 odbyło się ognisko integracyjne dla mieszkańców internatu. Celem było wprowadzenie nowych uczniów "Trójki" do zacnego grona internatowiczów. Na Polance Redłowskiej zgromadziliśmy się wokół ognia. Po spożyciu uczty złożonej z pysznych, własnoręcznie upieczonych kiełbasek uczniowie klas drugich i trzecich przystąpili do budowania nastroju. Na gitarach grali znane i lubiane ballady, co sprawiło pierwszakom poczucie ducha wspólnoty. Po kilku mile spędzonych chwilach wróciliśmy do budynku internatu z głowami pełnymi pozytywnych myśli i bogaci w nowe znajomości.
Dnia 12.09.2011 odbyło się ognisko integracyjne dla mieszkańców internatu. Celem było wprowadzenie nowych uczniów "Trójki" do zacnego grona internatowiczów. Na Polance Redłowskiej zgromadziliśmy się wokół ognia. Po spożyciu uczty złożonej z pysznych, własnoręcznie upieczonych kiełbasek uczniowie klas drugich i trzecich przystąpili do budowania nastroju. Na gitarach grali znane i lubiane ballady, co sprawiło pierwszakom poczucie ducha wspólnoty. Po kilku mile spędzonych chwilach wróciliśmy do budynku internatu z głowami pełnymi pozytywnych myśli i bogaci w nowe znajomości.
Zdjęcia z ogniska
Klasa BGŻ
22.09.2011

W tym roku do naszego internatu po raz trzeci przybyli stypendyści "Klasy BGŻ". W ciągu dwudniowego obozu integracyjnego zwiedzili Gdynię, Sopot i Gdańsk. Zaczęli także poznawać świat internatu. Pierwszy dzień obozu był uroczystym spotkaniem z dyrekcją Fundacji BGŻ i III LO oraz pożegnaniem z rodzicami. Część stypendystów zwiedziła także okolicę internatu. Nie zabrakło również spotkania ze stypendystami starszych roczników. Drugi dzień obozu był wyjściem w teren. Pod opieką p. Michała Szczyptańskiego, zwanego Panem Smokiem i p. Agnieszki Lisowskiej z Banku Gospodarki Żywnościowej zwiedzili Sopot i Gdańsk. W Sopocie każdy mógł spróbować słynnych na całym świecie solanek, które podobno pozytywnie oddziaływują na nasz organizm. Będąc w Gdańsku największym zainteresowaniem cieszyło się Centrum Hewelianum.

W tym roku do naszego internatu po raz trzeci przybyli stypendyści "Klasy BGŻ". W ciągu dwudniowego obozu integracyjnego zwiedzili Gdynię, Sopot i Gdańsk. Zaczęli także poznawać świat internatu. Pierwszy dzień obozu był uroczystym spotkaniem z dyrekcją Fundacji BGŻ i III LO oraz pożegnaniem z rodzicami. Część stypendystów zwiedziła także okolicę internatu. Nie zabrakło również spotkania ze stypendystami starszych roczników. Drugi dzień obozu był wyjściem w teren. Pod opieką p. Michała Szczyptańskiego, zwanego Panem Smokiem i p. Agnieszki Lisowskiej z Banku Gospodarki Żywnościowej zwiedzili Sopot i Gdańsk. W Sopocie każdy mógł spróbować słynnych na całym świecie solanek, które podobno pozytywnie oddziaływują na nasz organizm. Będąc w Gdańsku największym zainteresowaniem cieszyło się Centrum Hewelianum.
